Sytuacja znana praktycznie z każdego parku, z każdego osiedla, z każdej łączki i każdego miejsca popularnego wśród psiarzy. Grupka właścicieli stoi zajęta rozmową, a stado psów biega luzem bez ładu i składu. Czy jednak ktoś z Was zastanawiał się kiedyś, jak takie spacery wpływają na Wasze psy? Nie? Polecam zatem ten wpis.

Gdy szczeniaczek jest malutki, takie spacery są świetną okazją do socjalizacji zwierza. Pies poznaje inne psy, duże, małe, młode, starsze i uczy się zachowań w grupie. Sporo zalet, ale na tym koniec plusów wynikających z takich spacerów. Dalej są już tylko minusy. Oczywiście jeśli taki spacer zdarza się sporadycznie, raz na kilka tygodni, a w międzyczasie pracujecie z psem i bawicie się z nim na spacerach, nie ma sprawy, wiele się nie zepsuje. Ale jeśli taka forma spacerów jest „standardem”, nie powinniście się dziwić, że pies „głuchnie” na wołanie właściciela i ucieka do innych psów. Sami go tego nauczyliście. Nauczyliście psa, że najfajniejsze, co może go spotkać, to spędzanie czasu z innymi psami, zamiast z właścicielem, że inne psy są ciekawsze od właściciela, a co więcej, pokazujecie psu, że jesteście „dobrze wychowani”, bo zawsze czekacie tam gdzie pies was zostawił rozpoczynając zabawę. Zdziwieni? A może kiwacie głowami i w duchu mówicie kurczę, ona ma rację. Oczywiście są właściciele, którym to odpowiada. Nie trzeba się męczyć, angażować, wymyślać kreatywnych zabaw dla psa. Można postać i pogadać, a pies sam się wybiega. Potem złapać psa na smycz i po problemie. Kłopot pojawia się wtedy, gdy myślicie o jakimś sporcie, o robieniu czegoś z psem. Taka postawa może mocno utrudnić sprawę. Pies przyzwyczajony do tego, że najfajniejsze są inne psy, a właściciel to nudziarz, na którego nie warto zwracać uwagi, będzie zdecydowanie opornym uczniem. Nie będzie chciał współpracować, nie będzie słuchał, będzie odmawiał współpracy, a gdy tylko w zasięgu wzroku pojawi się inny pies, oleje komendy i pobiegnie do niego.

Także jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Jeśli myślicie o robieniu czegoś z psem, o jakimś sporcie, pracujcie z nim od najmłodszych miesięcy. Ćwiczcie komendy, uczcie komend, wymagajcie od niego posłuszeństwa, bawcie się z nim na spacerach i nagradzajcie zawsze, gdy pies wykona to, o co go poprosiliście. Tylko wtedy będziecie stanowić team, który działa jak dobrze naoliwiona maszyna i czerpie przyjemność ze współpracy. A inne psy… no cóż, pewnie czasem będą mogły pobiegać z Waszym psem, podczas gdy inni właściciele będą wam zazdrościć, że Wasz pies wraca na wołanie i jest taki posłuszny. :)